GRODZIEC INFO

Herb

Historia

Herb

Grodziec, wieś w woj. legn., na Pogórzu Kaczawskim, u stóp bazaltowego stożka Grodziec; 550 mieszk. Gród znany z XI w., później kasztelański, rozbud. w XV w. w warownię; do 1488 w rękach Piastów Śląskich, 1329-1526 pod zwierzchnictwem Czech, następnie należał do Habsburgów, od 1742 do Prus; 1846 twierdza zniszczona przez Austriaków. Na pobliskim wzgórzu wznosi się zamek Grodziec, w XII-XIII w. jedna z siedzib kasztelanów śląskich, ponownie zbudowana 1473-88 przez księcia legnickiego Fryderyka I, póżnogotyckie wieloboczne założenie, rozbud. 1522-24 (W. Roskopf) m.in. budynek mieszkalny i 2 basteje, zniszczony i częściowo rekonstruowany 1906-08, ob. rekonstruowany po zniszczeniach wojennych; W odbudowanej części mieści się stacja turystyczna; poniżej zamku późnobarokowy 3-skrzydłowy pałac z 1718-27 (J. B. Peintner), we wnętrzu zachowane snie odekoracji malarskiej i stiukowej; park o założeniu geometrycznym; gotycki kościół rozbud. 1684-88, wieża z 1826.






Rozmiar: 19627 bajtów Zamek - od czasów powojennych - zawsze wzbudzał zainteresowanie i przyciągał turystów. Korzystna lokalizacja - z dala od wiejskich zabudowań, naturalna sceneria - sprawia, że nie słuchać tu odgłosów współczesnej cywilizacji. Źródła historyczne podają, że nazwa zamku pochodzi od Góry Grodica, gdzie plemiona Bobrzan oddawały cześć swoim bóstwom. Inne zakładają, że usytuowany na samym szczycie gród miał zagradzać drogę wrogom - od słowa "grodzi". Dokładne określenie daty powstania nie jest łatwe. Najstarsze dokumenty (pisane) o Śląsku podają, że w 1155 roku gród zyskał rangę kasztelanii. Kasztelania w Grodźcu powstała na przełomie X i XI w. i utrzymała się do XIII w. Od 1155 roku po dzień dzisiejszy - dawny gród, kasztelania, rezydencja książąt, zamek, obiekt turystyczny - przechodzi różne dzieje, miewa wielu właścicieli, z którymi wiążą się pełne tajemniczości legendy i fakty historyczne.

Oto kilka wybranych dat, przedstawiających losy zamczyska:

  • 1155 - pierwsza data odnotowana w bulli papieża Hadriana IV dla biskupstwa wrocławskiego mówiąca o przekształceniu grodu w kasztelanię Do XV wieku - Grodziec - wg źródeł - często zmienia właścicieli, staje się siedliskiem rozbójników.

  • 1320 r. - książę legnicki Bolesław III Rozrzutny sprzedał warownię rycerzowi Svolo z rodu Bożywojów

  • 1427-31 - wojny husyckie przyczyniają się do częściowego zniszczenia grodu

  • 1470 r. - rozwalony zamek kupił książę legnicki Fryderyk I i przy pomocy najlepszych murarzy oraz rzemieślników z całego Śląska (m.in. Rose z Wrocławia, Bloeschuch z Legnicy i Trauernicht ze Zgorzelca) , przystąpił do wznoszenia nowej okazałej rezydencji ksiażęcej.

  • 1505 r. - po śmierci księcia budowę kontynuował jego syn Fryderyk II. Za sprawą architekta Wendela Roskopfa ze Zgorzelca, do gotyckich kamiennych murów dodał on później elementy renesansowe oraz fortyfikacje z basztami przystosowanymi do użycia broni palnej.

  • 1522-24 - powstają budynki mieszkalne w części zachodniej zamku, powiększane są umocnienia obronne

  • 1547 r. - po śmierci ojca zamek odziedziczył Fryderyk III

  • 1549 - wielki turniej rycerski z udziałem 102 rycerzy, 123 dam dworu, 99 knechtów oraz aktorów i pospólstwa

  • 1553 r. - z powodu zarazy, która dotarła do Legnicy, książę wraz z całym dworem rezydował w Grodźcu

  • 1559 r. - Fryderyk III popadł w konflikt z cesarzem Ferdynandem I i został aresztowany.

  • 1596 r. - zamek po Fryderyku IV odziedziczył książę brzeski Joachim Fryderyk. Kontynuował on tradycję turniejów rycerskich i hucznych polowań na zamku

  • 1625 r. - opracowano plan otoczenia zamku nowoczesnymi umocnieniami bastionowymi, ale nie został on wprowadzony w życie

  • 1633 r. - mimo to zamek był nadal silną twierdzą. W czasie wojny trzydziestoletniej, siejąc spustoszenie do Grodźca wkroczył cesarski marszałek Wallenstein. Wiedział, że schroniła się tu okoliczna ludność wraz z dobytkiem, więc licząc na bogate łupy nie odpuścił dopóki nie zdobył zamku. Podobno udało mu się to tylko dzięki zdradzie. Sam zamek został później przez jego wojsko podpalony

  • 1642 r. - przy pomocy miejscowej ludności, mającej dość ucisku wojsk cesarskich, Grodziec zdobyli Szwedzi, ale niedługo potem odbili Austriacy. Ci ostatni chcąc pozbyć się raz na zawsze kłopotliwej warowni postanowili wysadzić ją w powietrze. Mieszkańcy pobliskich miast dostali nakaz całkowitego rezebrania murów. Jednak jak pojazuje rycina z poł. XVIII wieku nie wykonali tego polecenia w pełni

  • II poł. XVII w. - ostatni Piast - książę Jerzy Wilhelm nosił się z zamieram odbudowy zamku, ale plany te pokrzyżowała jego śmierć

  • 1700 r. - Grodziec kupił hrabia Hans Wolf von Frankenberg. Jako, że stara warownia była całkowitą ruiną, u jej podnóża zbudował barokowy pałac wg projektu J. B. Peiztnera

  • 1751 - runęła główna wieża wjazdowa

  • 1766 - pożar zamku od uderzenia pioruna, wali się sklepienie górnej sali

  • 1800 r. - za 353 tys. talarów Grodziec przejął książę Jan Henryk VI von Hochberg z Książa. Rozpoczął on prace restauracyjne zamku z myślą o przeznaczeniu obiektu dla gości i turystów. Po uporządkowaniu terenu, odbudowano zniszczone mury. Następnie wzgórze zamkowe obsadzono lasem, na podzamczu utworzono park angielski a przy ścieżkach rozstawiono ławki. Na dziedzińcu postawiono kilka drewnianych budynków a mury zamkowe pokryto winoroślą

  • 1806-08 - okres okupacji napoleońskiej odbija się niekorzystnie na zamku, który zostaje dokładnie ogołocony, a sprzęt i obrazy spalone

  • 1822 - Hochberg odbudowuje zamek i tworzy park krajobrazowy

  • 1899 r. - zamek i pałac kupił baron Willibald von Dirksen, tajny radca w niemieckim Ministerstwie Spraw Zagranicznych a zarazem wielki miłośnik sztuki. 7 lat później rozpoczął wielką rekonstrukcję warowni, wynajmując do tego celu słynnego architekta Bodo Ebhardta. Zamek odbudowano od podstaw a prace nie ograniczyły się tylko do murów. Z aukcji i antykwariatów ściągano odpowiednie wyposażenie wnętrz jak meble, rzeźby, dywany, zbroje i różne kolekcje. Kilka zniszczonych elementów jak donżon celowo nie odbudowano - miało to nadać warowni romantyzmu i autentyczności

  • 1908 - wizyta króla pruskiego Wilhelma II, któremu przypada zaszczyt przekazania obiektu na cele turystyczne i muzealne

  • 1928 r. - Grodziec przejął syn Willibalda - Herbert von Dirksen. Ponura postać związana z najwyższymi władzami hitlerowskimi, ambasador w Moskwie, Tokio i Londynie, świadek podpisania paktu Ribbentrop - Mołotow. Mieszkając w pałacu pod zamkiem przyjmował tu samego fuhrera. Choć zawsze był wiernym faszystą, po wojnie nie natrafiono na dowody jego winy. Został więc oczyszczony z podejrzeń o współudział w zbrodniach hitlerowskich. Po zajęciu Grodźca przez Sowietów, oddział SS ewakuował go pod osłoną nocy niejako na siłę, ponieważ nie chciał opuszczać swojego domu. Wcześniej Dirksenowi udało się zjednać Sowietów kompletem dzieł Lenina w bibliotece i zdjęciami z najwyższymi dostojnikami bolszewickimi jakie zachował z wizyt dyplomatycznych

  • 1945 - po wojnie pożar zmienia zamek w ruinę, brak gospodarza pogłębia dewastację

  • 1958-62 - na polecenie wojewódzkiego konserwatora zabytków przeprowadza się inwentaryzację pomiarową oraz zabezpiecza zamek (pokrycie dachów)

  • lata 70 XX w. - opiekujący się ruinami panowie Sabadach i Żołądź starali się jak mogli, aby zamek nie był tylko pustymi murami. Zwozili tu z całej okolicy rzeźby, wyposażenie i wszystko to co nie ukradziono jeszcze z ponieniemieckich rezydencji, także dawną broń, w tym hakownice

  • 1976 r. - zamek przekazano Instytutowi Sztuki Aktorskiej Teatru "Laboratorium" Jerzego Grotowskiego. Ten jakże ceniony "artysta" jest prawdopodobnie odpowiedzialny za wywiezienie całego wyposażenia zamku w nieznane miejsce. Warownia ponownie straszyła pustymi wnętrzami

  • 1979 - zamek przejmuje Urząd Gminy w Zagrodnie, użytkownikiem jest ZW PTTK

  • 1993 - zamek zostaje wydzierżawiony panu Andrzejowi Ganska

  • 2002 - zamek zostaje odebrany "złemu gospodażowi". Jego miejsce zajmuje Zenon Bernacki.

    Część dat z historii Grodźca zaczerpnięto z zamki.res.pl



    wieża





    Historia Grodźca na podstawie książeczki Urszuli i Aleksandra Wiącków-"Opowieści o Grodźcu"


    Na północny zachód od Złotoryji 13 km , na szczycie wyniosłej , porośniętej lasem bazaltowej góry , rozsiadł się zamek Grodziec . Usytuowany malowniczo pośród zieleni , jest z najstarszych grodów obronnych Śląska . Z murów jego roztacza się widok na Pogórze , Góry Kaczawskie oraz Nizinę Śląską aż po Legnicę .


    Wiemy z przekazów na pół legendarnych , że góra Grodica była miejscem kultu pogańskich plemion , podobnie jak Ślęza pod Wrocławiem . Była to święta góra Bobrzan . Pobożnie wędrowali oni na jej szczyt , by tu w świątyni , pod posągami , albo w cieniu świętych drzew oddawać cześć bóstwom .


    Później stare bogi zniszczono . Padały święte dęby i nowa wiara rozpostarła swe skrzydła nad śląską ziemią . Tylko Grodica nadal była świętą . Tu plemię Bobrzan odprawiało nadal swe pogańskie obrzędy . Porośnięta gęstym lasem , kryła jeszcze chram boga Grodo . Stała się miejscem ponurym , lękliwie omijanym przez podróżnych chrześcijan .


    Wraz ze zmianą wiary przybyli na te ziemie księża misjonarze niosąc oświatę , nowego boga i chrzest . Wraz z nimi zjawił się we Wrocławiu biskup Jan . Początkowo misjonarze nie chcieli używać przemocy , ale kiedy zostali przegnani z góry Grodica siłą i obrzuceni kamieniami , wówczas przystąpili ostro do tępienia resztek pogaństwa na Śląsku . Stąd stopniowo narastała niechęć do nich , mnożyły się wzajemnie zarzuty , wybuchały bunty pogan .


    Istnienie tutaj szlaku kupców wędrujących z Niemiec środkowych na wschód aż do Kijowa przez Górę Złota Złotoryję i osadę Haynaw Chojnów spowodowało , że Grodziec staje się zamkiem stanowiącym zabezpieczenie od południa tych ziem, aż na wschód , niemal po Jawor . Nie można jednak mieć pewności , czy jest to wierna rekonstrukcja ówczesnego stanu faktycznego . Chociaż źródła cokolwiek późniejsze na to wskazują .


    Najdawniejsze wiadomości o Grodźcu mamy już po włączeniu Śląska do Polski raczej z przekazów legendarnych . Trudną sprawą jest określenie czasu powstania grodu , jak i jego nazwy . Wystąpienie bowiem danej budowli obronnej w źródłach pisanych nie jest przecież równoznaczne z jej założeniem .


    W każdym bądź razie Grodziec , który w XI i XIII wieku zostaje podniesiony do rangi kasztelani , znacznego ośrodka administracyjno wojskowego i gospodarczego , jest ujęty w najstarszych dokumentach pisanych Śląska . I tak w bulli papieża Hadriana IV dla biskupstwa wrocławskiego z 1155 roku wymieniony jest w rejestrze pogranicznych kasztelani śląskich , wśród położonych wzdłuż południowo zachodnich granic innych miejscowości i grodów obronnych .


    Występuje tu jednak w zniekształconej wersji Grodiz civitas castellum . Podobnie ma się rzecz w bulli papieża Inocentego IV z 1245 roku , a już w 1250 roku wspomniany jest kasztelan Jan z Grodźca . Ta wzmianka historyczna mogła dotyczyć komesa czy kasztelana , będącego reprezentantem odgórnej , książęcej władzy i skupiającego w swym ręku organizację wojskową , sądową i skarbową na obszarze całej kasztelani , lecz rezydującego jeszcze w grodzie o zabudowie drewnianej . Pozwala to sądzić , że metryka Grodźca jest dużo starsza .


    Jakich to rozmiarów był zamek niech świadczy fakt , że w 1175 roku Bolesław I Wysoki podejmuje w nim swego stryja Mieszka Starego , księcia Wielkopolski i pana zwierzchniego , wraz z licznym dworem , który bawił na Śląsku z okazji nadania cystersom dobór ziemskich w Lubiążu . Była to więc , jak na owe czasy , potężna budowla , skoro zdołała pomieścić dwór z licznie zaproszonymi gośćmi .


    Obecność Mieszka Starego w Grodźcu może być dowodem , że Śląsk stanowił wówczas integralną część państwa polskiego , a książęta śląscy bezsprzecznie uznawali nad sobą władzę księcia seniora . Bowiem Mieszko Stary , w roku nadania cystersom Lubiąża , wystąpił właśnie na tron wielkoksiążęcy po swym starszym bracie , Bolesławie Kędzierzawym .


    Wzniesienie i rozbudowa w czasach późniejszych tak dużej inwestycji budowlanej nie było dziełem przypadku , ani też splotem wydarzeń lokalnych . Znajduje to uzasadnienie w warunkach politycznych i społeczno gospodarczych w jakich znalazł się Śląsk w wiekach XI XIII . Wprowadzona została jednolita dla całego kraju organizacja kasztelańska . Grodziec staje się siedzibą jednej z kasztelani .



    Skąd pochodzi Grodziec ?



    Najprawdopodobniej od pogańskiego boga Grodno , którego w tej okolicy czczono , właśnie na górze Grodica . Nie można jednak wykluczyć , że to jest bliższe prawdy pierwotnie małego grodu , zbudowanego na szczycie góry , który zagradzał drogę nieprzyjacielowi , czyli słowo grozi z przyrostkiem zdrobniającym ec tworzy nazwę Grodziec .


    Jednak niewiele możemy powiedzieć , jak zamek wyglądał w owym czasie , gdyż poza kilkoma wzmiankami nie mamy konkretnych danych . Możemy tylko sądzić jeżeli to była budowla drewniana że gród był założony na planie owalu . Głównym elementem obronnym musiał być wał , który składał się z przylegających do siebie drewnianych skrzyń (izbic) wypełnionych ziemią lub kamieniami . Ta technika budowy grodów w Polsce a więc i na Śląsku osiągnęła bardzo wysoki poziom . A tzw. Konstrokcja hakowa wałów , polegająca na ich umacnianiu za pomocą prostopadle do kierunku wału leżących kłód drzewa o hakowatym zakończeniu , jest zjawiskiem występującym jedynie na terenach Polski .


    W grodzie stale przebywała załoga książęca . Byli to jeźdźcy o jednolitym uzbrojeniu , które składało się z hełmu , kolczugi , długiej włóczni oraz obosiecznego miecza . Grodu bronili również ludzie pracujący na jego rzecz . Na ich barkach spoczywała często Iwia część tych obowiązków . Tu chroniła się także na czas niepokoju ludność okoliczna , biorąc również udział w walkach .


    Przez Śląsk przechodziły karawany kupieckie i wojska nieprzyjacielskie od niepamiętnych czasów . Sprzyjało temu zarówno jego położenie jak i sieć rzeczna , która w czasach pierwotnych odgrywała rolę szos i gościńców . W okolicznych borach nie brakowało rozbójników . Nic więc dziwnego , że powstała tu linia zamków obronnych , pełniących rolę strażnic nadgranicznych . Dużą rolę odegrały tu poczynania Henryka Brodatego , który był znany z wielkiego programu budowlanego . Nie jest więc pozbawiony racji fakt przypisywania między innymi jemu rozbudowy Grodźca w pierwszej połowie XII wieku na całej płaszczyźnie wzgórza , dogodnej do stawiania budynków mieszkalnych i konstrukcji obronnych . Uczynił to chyba na przestrzeni , gdzie znajdowała się poprzednia budowla obronna . Zmieniło to zapewne wygląd wcześniejszego zamku . Dziś historycy sztuki nie bardzo mogą trafić na ślad wcześniejszej architektonicznej działalności Bolesława Krzywoustego , nie mówiąc już o grodzie warownym Bobrzan . Henryk Brodaty był dobrym administratorem . Ostrożny w polityce zagranicznej , starał się zapewnić pokój swemu księstwu . Stąd też Grodziec stał się jednym z ogniw wielkiego łańcucha linii obronnej ciągnącej się wzdłuż podsudecia .


    Zamek wraz z nim odwiedziła również jego żona Jadwiga , księżniczka Meranu . Ta jednak , surowa w swoich zapatrywaniach , kierowała się innymi zainteresowaniami . Jest też najprawdopodobniej fundatorką niewielkiego kościoła grodowego u stóp góry . Został on jednak zniszczony , a na jego gruzach powstała druga świątynia , już w stylu gotyckim . Ta znowu uległa zniszczeniu w czasie wojny trzydziestoletniej . Odbudowana w latach 1684 1688, zostaje powiększona o wieżę . Jednak stan obiegu musiał być nienajlepszy , skoro w 1826 roku trzeba było zbudować nową wieżę , a cały kościół poddać gruntowej naprawie . Ta przebudowa nadała mu w poważnym stopniu elektryczną szatę .



    Jaki był to kościół ? trudno dziś dociec . Być może , że reprezentował styl późnoromański , lecz zapewne brak mu było również elementów architektury swojskiej . Dzisiaj , gdy wchodzimy w cień jego wnętrza , oglądamy dwa witraże z 1643 roku , przywiezione ze Szwajcarii . Przedstawiają one wyobrażenia ze Starego Testamentu Dawida z Jonatanem i Sen Jakuba . Z boku ołtarza (po prawej stronie) umieszczona jest płaskorzeźba mężczyzny z 1689 roku , w bogatym obramieniu rzeźbiarskim . Jest tu też murowana kropielnica z 1685 roku > W 1770 roku dobudowano do kościoła , założoną na planie owalnym , kaplicę cementralną rodziny Schollendrów .


    Księżna Jadwiga słynęła z pobożności , ale obaj Henrykowie , Brodaty i później Pobożny (przydomek został nadany mu raczej złośliwie przez mieszczan wrocławskich), prowadził nieustępliwą politykę wobec biskupów wrocławskich Wawrzyńca i Tomasza I . W tej walce obaj starali się pozyskać sojuszników w bogatych klasztorach śląskich , rozdając im hojnie przywileje . Przykładem tego może być Wrocław , Lubiąż , Kamieniec , Henryków , Nowogród Bobrzański i Trzebnica . Obaj nie zapominali jednak również o budownictwie świeckim . Tezę powyższą w całej rozciągłości potwierdzają warunki społeczno ekonomiczne panujące na przełomie XIII i XIV wieku . Stwarzają one realne możliwości rozwoju budownictwa świeckiego , opartego na nowej technice , polegającej na zastosowaniu w szerszej skali nowych materiałów , jakimi były kamień i cegła na spoiwie wapiennym . Książęta umacniają grody i zamki obronne , jakże potrzebne w realizowaniu ich szerokich planów politycznych . Stąd Henryk Pobożny latem 1228 roku wraz z żoną , księżną Anną , córką króla Czech , Przemysława Ottokara I , podczas licznych podróży po Śląsku , odwiedza również Grodziec .


    Mamy prawo przypuszczać , że zamek składał się z dość dużego dziedzińca z cysterną na wodę , zabudowań gospodarczych zapewne drewnianych budynków kamiennych ustawionych pod kątem prostym do siebie , wieży bramnej , przed którą znajdowała się sucha fosa . Mur obronny posiadał chodnik obiegający wokół warownię .


    Dla Śląska nastaje okres pomyślnej koniunktury gospodarczej . Wydaje się , że trwać już będzie wiecznie . Stało się jednak inaczej . Najazd Mongołów i śmierć Henryka Pobożnego spowodowały , że księstwo położone od Noteci po Sudety i Tatry , od Odry po Wisłę , zaczęło się rozpadać . Następuje stopniowy upadek władzy książęcej na rzecz miast i rycerstwa .


    Syn Henryka Pobożnego , Bolesław II zwany Rogatką (1224 1278) , uwikłany w wir wojny domowej i nękany poważnym kurczeniem się stanu posiadania uzyskanego w spadku , znajduje się w skrajnej nędzy .


    W walkach ze swymi braćmi , a głównie z Henrykiem III , Bolesław posługiwał się najemnymi żołnierzami niemieckimi , którzy zawiedzeni wynikami bojów , zawładnęli niektórymi grodami księcia m. in. I Grodźca i stamtąd czynili wyprawy łupieskie , organizując najazdy na dobra książęce . Szydzili też z Rogatki , nazywając go księciem dziwakiem . Tak się wprawili w rozbojach , że napadali podróżnych , a także wsie i miasta .


    Żądne łupu żołdactwo niemieckie , które osiadło w Grodźcu , niszczyło znaczną połać księstwa legnickiego , szczególnie w okolicach Złotoryji i Lwówka , aż po Bolesławiec sięgając .


    Nie obroniły ich jednak baszty i mury obronne zamku . Mieszczanie Złotoryji i Bolesławca , zmuszeni koniecznością , poszukali rabusiów i ich własnym gnieździe . Zorganizowali zbrojną wyprawę i po której acz zaciętej walce , uwolnili zamek i teren od niebezpiecznych gości .


    W 1294 roku Henryk V , grubym , oddaje Grodziec Henrykowi głogowskiemu tytułem zastawu za swoje życie .


    Do rozbudowy zamku w latach 1296 1301 przyczynia się Bolko I świdnicki , zwany Surowym , który dla umocnienia obronności podległych mu terytoriów odbudować i na nowo umocnić warowne grody . Jako opiekun małoletnich synów Henryka V Grubego , potrafił uporządkować wiele spraw w księstwie legnickim i zabezpieczyć je przed napaściami . Wszystko to jednak zakończyło się w 1301 roku z chwilą jego śmierci .


    Oddalony od szlaków handlowych Grodziec traci powoli swe znaczenie , tak że Bolesław III zwany Szczodrym lub jak kto woli Rozrzutnym , sprzedaje zamek w 1320 roku rycerzowi Swolo ze znanej rodziny rycerskiej Bożywojów z Niedźwiedzic i Chojnowa . Ta rodzina też na okres kilkudziesięciu lat przejmuje bezpośrednią władzę nad zamkiem wraz ze wszystkimi posiadłościami , wsiami oraz uprawnieniami do lasów , łąk i pastwisk . I tak , stary piastowski gród schodzi do roli podrzędnego zamku rycerskiego bez większego znaczenia politycznego . Od tego też czasu o losach jego nic nie wiemy , poza tym , że w XV wieku , w zależności od kombinacji rodowych , Grodziec często zmienia właścicieli , których trudno byłoby posądzić o jego rozbudowę , gdyż na ogół głównym ich zajęciem jak wielu ówczesnych rycerzy były rozboje i grabieże . Wiadomości źródlane podają , że stał się on w XV wieku siedliskiem rozbójników . Jedynie z powodu groźby ataku husytów mógł uciec jakimś wzmocnieniom , lecz mogły się one ograniczać tylko do naprawy elementów już istniejących . Bo też ucierpiał on w czasie wojen husyckich (1427 1431) , szczególnie wiosną 1430 roku , gdy taboryci i oddziały husycko polskie zajęły go trudno przypuścić , że bez pomocy miejscowej ludności dając się we znaki kolonistom niemieckim . Husytom bowiem sprzyjała ludność polska na wsi i w miastach , choćby dlatego , że Jana Żiżkę i Prokopa Łysego , zwanego przywódcą taborytów , wspierał pięciotysięczny hufiec polski pod wodzą Zygmunta Korybutowicza . Była to walka żywiołowa , w której nie mógł istnieć żaden program polityczny .


    Do książąt legnicko brzeskich wrócił zamek w 1473 roku , odkupiony od rodu Bożywojów przez Fryderyka I , który zalecił jego rozbudowę mistrzom murarskim Błażejowi Rose z Wrocławia , Bartoszowi Bloeschuchowi z Legnicy i Hansowi Trauernichtowi ze Zgorzelca . Projekty nawiązywały w swoim układzie przestrzennym do zamku legnickiego . Z dokumentu umowy wynika , że omawiane były przez księcia wszystkie szczegóły , łącznie z tajnymi komnatami i przejściami .


    Zamek założono na planie wydłużonego sześcioboku na narożnikach i kwadratową wieżą na osi . Lecz po wybudowaniu sześciobocznego , kamiennego komplesu z potężną wieżą bramną prace przerwała śmierć księcia w 1488 roku .


    Fryderyk I osierocił 3 synów (Jana , Fryderyka i Jerzego) oraz pozostawił młodą , 32 letnią wdowę , córkę Jerzego z Podiebradu , Ludmiłę , która przejęła ster rządów w imieniu nieletnich synów . Kontynuowała też dalszą rozbudowę Grodźca . Po jej śmierci w 1505 , władzę przejmuje człowiek , który dorósł do zadań swej epoki , Fryderyk II .


    Jasnowłosy Piast kontynuuje wielki program budowlany na Grodźcu , zapoczątkowany przez jego ojca i matkę . Został już przecież zamek kamienny . Pełen pomysłów i zapału inicjuje jego rozbudowę w duchu renesansu . Jego przyjacielem i doradcą jest w tym czasie namiestnik księstwa głogowskiego , Zygmunt Jagiellończyk , później król Polski Zygmunt Stary .


    Z przebudową Grodźca wiąże się nazwisko sasko łużyckiego architekta , Wendela Roskopfa ze Zgorzelca (jego imię i nazwisko wykute było na nadporożu portalowym obok daty 1522) , który w latach 1522 1524 wznosi budynki mieszkalne z sienią w części zachodniej podwórca zamkowego . Zostały one przykryte typowym dla tego twórcy sklepieniem z wpisaną weń czteropromienną gwiazdą żebrową na cyrklowych łukach i dekorację obramień , którą zaobserwował w twórczości swego nauczyciela , B. Rieda w Pradze . Roskopf powiększył też umocnienia obronne , wznosząc dwie potężne basteje od północy i południa , przystosowane do broni palnej . W ten sposób powstała obszerna renesansowa rezydencja (obok Legnicy i Brzegu) książąt legnicko brzeskich , dzięki którym bujnie rozkwitło tu życie dworsko rycerskie .


    Nim jednak tak się staje w 1523 roku wybuchła na zamku wielki pożar , który trafił część budynków . Szybko jednak szkody zostają naprawione , gdyż sam książę , zainteresowany odbudową , poganiał budowniczych .


    W czerwcu 1524 roku przyjechała po raz pierwszy na Grodziec druga małżonka Fryderyka II (pierwsza Elżbieta , siostra Władysława Jagiellończyka zmarła), ciemnowłosa Zofia Hohenzollernówna margrabianka brandenburska , Jagiellonka o siostra wielkiego mistrza krzyżackiego Alberechta hohenzollerna , bohatera hołdu pruskiego piękna , wysoka , kochająca się w wesołych biesiadach i polowaniach , pełna temperamentu .


    Powitano ją bardzo serdecznie i uroczyście . Cały zamek huczał od wiwatów i śpiewów . Turniej rycerski , wspaniała uczta i bal , ukoronowały przybycie księżnej . Od tej pory Zofia była tu częstym gościem , zawsze zachwycając się pięknem studni gotyckiej z czteroma kolumienkami , którą znajdowała się na podwórzu . W spisach inwentaryzacyjnych z lat 1625 1630 nazywana była piękną studnią .


    Od czasów Fryderyka II zamek kipi życiem , staje się widownią wystawianych uczt , wspaniałych turniejów i wesołego życia dworskiego . W 1549 roku odbył się tutaj wielki turniej , w którym uczestniczyło 102 rycerzy , 123 damy dworu , 99knechtów oraz aktorzy i liczne pospólstwo .


    Gruntowna przebudowa renesansowa zdecydowanie zmieniła charakter wnętrza , znosząc niekiedy całe ściany dawnych budynków . Ze starszych części zachowały się mury obronne z krużgankami i wieżami . Te musiały pozostać ze względów już często strategicznych . Mury musiały też mieć odpowiednią wysokość i przestrzeń na pomieszczenie urządzeń broniących przed najściem wroga .


    W XVI wieku rezydowali czasowo w Grodźcu książęta Fryderyk II , Fryderyk III , Henryk XI Fryderyk IV . W tym też czasie zamek przeżywał swój wspaniały rozkwit .


    Prowadzone na szeroką skalę życie dworskie przez Fryderyka III niosło pogłębiające się zadłużenia księcia . Stąd już w 1588 roku , za cenę 67 tysięcy talarów , udało się Jerzemu Ii z Brzegu przejąć Złotoryję , Grodziec l Lubań , w imieniu Henryka XI , którego był stryjem .


    Wśród książąt tu rezydujących sporo wiemy o legendarnym już Henryku Xi , a to z pamiętników jego przyjaciela , Jana Schweinichna . Tenże spopularyzował jego postać zarówno wśród Niemców , jak i wśród Polaków .


    Położenie księcia było ciężkie . Długi ojcowskie ( po Fryderyku III ) w postaci 80 tys. Talarów , a potem własne , powodowały , że pogoń za pieniędzmi stanowiła nieustanną jego troskę . Kiedy następnie związał się z francuskim Kondeuszem i werbował dla niego oddziały wojskowe , do tego utrzymywał żywe kontakty z Polską , wmieszał się do sprawy cesarz . Tenże usunął Henryka od tronu książęcego , a rządy w księstwie oddał Fryderykowi IV , najmłodszemu jego bratu . Nowy książę czując za sobą poparcie cesarza i Niemców legnickich , cofnął bratu zasiłek pieniężny , pozostawiając go bez środków do życia .


    Zamek w Grodźcu wydzierżawiono w tym czasie niejakiemu Leonardowi Skopowi za 10 tysięcy talarów . Na zamku skupiła się też uwaga Henryka XI , gdyż doniesiono mu , że znajdują się tu znaczne zapasy złota .


    Porywa się on na czyn desperacki i opanowuje go siłą . Ale najpierw wysyła grupę ludzi na zwiady , niby dla obejrzenia budowli , a potem wkroczył sam z resztą swej czeladzi i objął zamek w posiadanie . Zastał tu jednak tylko znaczne zapasy zboża . Kazał więc część ziarna zemleć na mąkę , resztę zaś sprzedać było tego za 800 talarów , za co kupił wina , amunicji i broni . Skargi kupców , którzy już wcześniej za to zboże zapłacili i domagali się zwrotu pieniędzy , odsyłał beztrosko do swego brata mówiąc


    Szkody wynagrodzi mój brat , Fryderyk , z niewypłaconych , a należnych mi sum zasiłków....


    Następnie , gdy zabrakło mu pieniędzy , bez wahania wycinania lasu książęcego i konfiskuje znajdujące się w kilku wsiach zapasy wełny . Ogołaca też wiele stawów książęcych z ryb.....


    Książę Henryk uczynił właściwie z Grodźca coś w rodzaju jaskini zabójców , bowiem napadał również na karawany kupieckie . Oczywiście , jak zawsze , kupców odsyłał do brata .


    Brat księcia , Fryderyk , nie bardzo wiedział jak wybrnąć z tej sytuacji ... Odzyskanie Grodźca nie było łatwe , gdyż zamek był silnie ufortyfikowany , a także nikt nie wiedział jak wielka załoga go broniła . Gdy dotarli tutaj posłowie biskupa i Fryderyka , Henryk srodze ich przeraził , gdyż na powitanie kazał oddać salwę z armat , później z muszkietów . Było to chytrze obmyślone , gdyż posłowie opuścili zamek przekonali , że broni go ogromna załoga . Odpadł więc zamysł Fryderyka , by szturmem go zdobyć .


    Wyczynami Henryka mocno był zaniepokojony również namiestnik Śląska , który począł naciskać Fryderyka , by ten wznowił wypłacanie Henrykowi deputatów zgodnie z umową z 1571 roku , ale nie odniosło to żadnego skutku .


    Wkrótce jednak sprawa sama się rozwiązała , bowiem Henryk , który nigdy nie potrafił długo zagrzać miejsca , postanowił wyruszyć w świat . Zebrawszy trochę pieniędzy , opuścił nudny Grodziec w 1578 roku . Opiekę nad Grodźcem powierzył Zedlitzowi . Tenże jednak zaraz po wyjeździe księcia , oddał zamek w ręce namiestnika cesarskiego , za co zresztą w 1580 roku , gdy Henryk powrócił do Legnicy na tron książęcy , został uwięziony .


    Zawsze ruchliwy Henryk XI kończy swe życie daleko od Legnicy . Umiera w Krakowie jako Bezdomny tułacz .


    Wojna 30 letnia ( 1618 1648 ) położyła właściwie kres świetności Grodźca , który początkowo omijały wojska , a to dzięki zachowanej neutralności książąt legnickich . Jednak zgromadzone w zamku skarby książęce były mocnym magnesem przyciągającym... Na razie jednak nic nie zapowiadało przyszłych kataklizmów . Życie w zamku , którego dowódcą był Tscherning , toczyło się normalnymi torami . Mieszkańcom wydawało się , że ich Grodziec pozostanie na uboczu toczących się zmagań . Wierzono w grubość murów i przystosowanie zamku do obrony . W rzeczy samej tak było . Ich pan , Jerzy Rudolf , objął po swym bracie , księciu brzeskim Janie Chrystianie , najwyższy w prowincji śląskiej urząd , a mianowicie funkcję starosty generalnego . Liczyli zatem , że będzie on mógł swą protekcją chronić nadal zamek i księstwo przed atakiem wrogich wojsk .


    W takich warunkach , na tle toczącej się wokół wojny trzydziestoletniej , mieszkańcy Grodźca przeżyli też pewną sensację . Było nią aresztowanie , a następnie stracenie młodego szlachcica , Daniela von Stangeund Stonsdorf , pana na nowej Wsi Grodziskiej , a więc niedaleko zamku . Także naraził się księciu swoim postępkiem , bowiem zastrzelił parobka , który nie chciał zdjąć przed nim kapelusza , a później knuł spisek na życie księcia .


    Ale wojna nie dawała zapomnieć o sobie . Do zamku napływały coraz to nowe dostawy broni i amunicji , a i ludzi przybywało . Widać było , że książę przygotowuje zamek do obrony . Ogłoszono stan pogotowia , bowiem nadszedł kulminacyjny punkt walk . Przeciwko zwycięskiemu dotąd cesarzowi i reakcji katolickiej do wojny przystąpiła Szwecja , która przeciągnęła na swoją stronę wierną dotąd Habsburgom Saksonię oraz neutralną Brandenburgię . Na Śląsk wkroczyły oddziały Szweckie , saskie i brandenburskie .


    Na Śląsk wkroczył też z 40 tysięczną armią cesarską Albrecht von Waldstein , zwany popularnie Wallensteinem , którego żołnierze dopuszczali się w najbliższej okolicy rabunków i grabieży . Sytuacja zaostrzyła się , gdy jeden z jego generałów , Hans Ulrych Schaffgotsch , pokonał wojska protestanckie . Po zdobyciu i splądrowaniu Złotoryji i Chojnowa oraz zmuszeniu Legnicy do poddania się , wyruszył on na Grodziec , by go zdobyć , I tak w szesnastym roku wojny zamek zaatakowały wojska cesarskie , Atak został odparty . Lecz radość obrońców nie trwała długo . Zdobyto go jak chce legenda dzięki zdradzie pewnej dworki , którą zwano Metą . Ta bowiem spuściła z muru sznurową drabinę , po której wdrapali się cesarscy żołnierze i napadli na niczego nie spodziewających się strażaków . Zdrajczyni przypłaciła to życiem , gdyż zabito ją później na rozkaz Wallensteina .


    Bezsilny ówczesny dowódca zamku , Tscherning , który popełnił samobójstwo , opisuje fakt jego zdobycia w księdze raportów krótko ( Książęcy dom Grodziec przez cesarskie wojska , zdradą został zdobyty ).


    Wypadki te otwierają jeden z najbardziej ponurych okresów w dziejach Grodźca . Zamek staje się siedzibą Wallensteina , który zakłada w nim swoją kwaterę główną ( 1633 1646 ) , mimo , że jest on mocno splądrowany i częściowo spalony , bowiem , jak podają kroniki , 6 września 1633 roku wybucha tu pożar .


    Największego jednak zniszczenia dokonują wojska armii protestanckiej , która odbiera zamek Wallensteinowi . Pomaga im cała ludność okoliczna , by unicestwić gniazdo znienawidzonego ciemiężyciela . W następstwie tych wydarzeń trudno dziś powiedzieć jak wyglądał Grodziec w czasach renesansowych . Jedynie bardzo przekuta w okresie renowacji , w początkach XX wieku , kamienlarka ( żebra sklepień , portale , niektóre okna ) , daje wyobrażenie o bogatych formach architektury .


    Po zniszczeniach wojny trzydziestoletniej ocalał tylko , i to nie całkowicie , główny budynek mieszkalny i fragmenty murów . Na zlecenie księcia Chrystiana , który stał się dziedzicem całej dzielnicy legnicko wołowskiej , w 1663 roku przystąpiono do odbudowy , pod kierunkiem mistrza murarskiego , Albrechta Fellgiebla , pochodzącego z Legnicy . On to starał się odtworzyć zamek z wyglądu w 1477 roku . Jednakże daleko było Grodźcowi do stanu sprzed wojny trzydziestoletniej , aczkolwiek prace posuwały się dość szybko . Jednak gdy 28 lutego 1672 roku Chrystian umarł , roboty przerwano . Dopiero w 1675 roku , gdy gościł tutaj książę Jerzy Wilhelm , zapada decyzja dalszej jego rozbudowy .


    Na pamiątkę bytności księcia w Grodźcu wioskę Sądzimierzów przemianowano na Wieś Wilhelma .


    Przedwczesna śmierć Jerzego Wilhelma niweczy jednak plan rozbudowy , tym bardziej, że był to ostatni Piast Śląski .


    Od tego czasu zamek często zmienia właścicieli i odtworzenie jego losów jest dość utrudnione . Przekazy źródłowe są bądź fragmentaryczne , bądź ich całkowicie brak . W 1708 roku cały majątek kupił graf Frankenberg , wraz z górą zamkową . Tenże jednak zrezygnował z odbudowy . U stóp góry buduje w latach 1718 1727 pałac . Tak powstaje jeden z ciekawszych przykładów świeckiego budownictwa późnobarokowego na Śląsku . Najprawdopodobniej jest on dziełem znanego architekta J.B. Peitnera i założony został na planie prostokątnej podkowy , otwartej na rozległy park .


    Od powstania pałacu ruiny Grodźca coraz bardziej niszczały i groziło zamkowi rozebranie go przez chłopów mimo , że w 1749 roku odkupuje go graf Gessler . Ale ten już po czterech latach odstępuje go Johannowi Karlowi von Schellendorfowi .


    W roku 1800 zamek nabywa graf Hockberg .


    Rok 1806 zaczynał się pod znakiem wojny . W pierwszych jej tygodniach wmaszerowały do Legnicy wojska francuskie , a do zamku docierał huk dział spod obleganego Głogowa . Okupacja napoleońska Ziemi Śląskiej , trwająca do 1808 roku , przyniosła również straty Grodźcowi . Zamek zostaje doszczętnie splądrowany , a cenne sprzęty i obrazy spalono .


    Po wojnach napoleońskich kolejni właściciele dokonują tu szeregu , nie zawsze szczęśliwych przeróbek .


    W roku 1823 jak podają źródła kolejnym właścicielem Grodźca jest berliński bankier , Benecke , wierny poddany starego cesarza Wilhelma . Rodzina bankiera sprzedaje Grodziec w 1893 roku , grafowi Henckelowi vin Donnermarck , ale już w 1899 roku przechodzi on w ręce kolejnego właściciela , cesarskiego ministra von Dirksena . Tenże zainteresował się Grodźcem poważnie i w 1906 roku rozpoczął gruntowną odbudowę , którą prowadził do roku 1908 . Prace zlecił znanemu ówczesnej konserwatorowi Bodonowi Ebhardtowi . Odbudowę tę należy raczej traktować jako rekonstrukcję , ponieważ oprócz naprawienia i podniesienia murów obronnych , ganków i blank , wzniesiono niemal od nowa wieże północno wschodnią z bramą , dodając tej ostatniej wczesnorenesansową attykę i nowy most . Odnowiono też główny budynek mieszkalny , rekonstruując jego wnętrza . te prace , choć nie zawsze prawdziwe odtwarzające pierwotny wygląd , dały jednak przybliżone pojęcie o renesansowym zamku i zabezpieczały cenny zabytek .


    9 czerwca 1908 roku odwiedza zamek , w towarzystwie ministrów i generacji , król pruski Wilhelm II , uświetniając swą osobą oddane go do użytku . Obiekt przystosowano do celów wycieczkowych , urządzając w nim muzeum .


    Już po wyzwoleniu , w 1945 roku , pożar zmienia Grodziec znów w ruinie , a z braku użytkownika ulega dalszej dewastacji . Niektóre fragmenty oryginalnej kamieniarki renesansowej zabezpieczono w Muzeum Śląskim we Wrocławiu . W latach 1958 1962 przeprowadził prace zabezpieczające doraźnie ruinę ( z pokryciem dachów )Wojewódzki Konserwator Zabytków we Wrocławiu oraz sporządzono inwentaryzację pomiarową .


    W 1966 roku znalazł się człowiek , który z tym starym zamczyskiem związuje na kilka lat swoje życie . To już nie kolejny właściciel , lecz człowiek wielkiej pasji , artysta i działacz kultury MIECZYSŁAW ŻOŁĄDŻ . Wówczas przez te lata jego pracy ( 1966 1970 ) , nazywano go dziwakiem , jednak najdłużej pozostała nazwa Kasztelan na Grodźcu . Mieczysław Żołądź stopniowo zabrał się do prac konserwatorskich i budowlanych pod opieką i kierownictwem Prezydium MRNW w Złotoryji i Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu .


    Tak wspomina ten okres


    Przyjechałem tu wczesną wiosną 1964 roku na plener i już wówczas urzekło mnie to miejsce . Może to wtedy wpadłem na ten zwariowany pomysł aby tu , w ruinach zamku , urządzić wystawę swoich prac . Może ktoś się tym zainteresuje , a może tylko będą się im przyglądać puste oczodoły okien ...


    Byłem zaskoczony . W ciągu 10 dni przewinęło się przez tę salę kilkaset osób . To było dla mnie ogromnym szokiem . Chociaż wiedziałem , że nie przechodzili tu dla obrazów , chcieli zobaczyć faceta , który odważył się zamieszkać w opuszczonym zamku . Bez światła i wody , z pohukującymi w nocy puszczykami . Tylko wariat mógł się zdobyć na coś takiego ... A ja pochłaniałem wszystko co tylko mogłem o tym zamku wyszperać w książkach . Czytałem długo w noc przy blasku świecy . To czytanie podyktowane było również swego rodzaju bojaźnią , aby uniknąć upiornych snów . Urządziłem przecież swe pierwsze locum w dawnym areszcie zamkowym , tuż nad salą rycerską . Po czterech nocach czuwania , kiedy nie mogłem zasnąć , wiedziałem , że coś się musi stać ... Ale wreszcie zmęczenie wzięło górę i późno w noc zasnąłem .


    Śni mi się , że jestem w zamku i nagle od strony sali rycerskiej słyszę kroki . Kto ? Skąd ? Przecież wejście podparłem kołkiem . Wyskakuję z posłania , chwytam latarkę . Wybiegam . Widzę upiorną postać Białej Damy w powłóczystej szacie . Niesamowite , fascynujące oczy . Coś mnie pcha w kierunku zjawy , która patrzy na mnie nieruchoma . Wtem odwróciła się , podeszła do jednego z obrazów i zerwała go ze ściany .


    Obudził mnie brzęk tłuczonego szkła . Dokładnie tak samo jak we śnie . Łapię latarkę i biegnę do sali rycerskiej . Obraz , ten sam , który w moim śnie zerwała Biała Dama , leżał na posadzce . Mocno widać szarpnięty , bo żyłka nylonowa była silna . Dopiero wtedy się opamiętałem ...


    W latach 1975 1978 znajduje tu siedzibę Instytut Sztuki Aktorskiej Teatru Laboratorium Jerzego Grotowskiego z Wrocławia .


    Obecnie zamek przestał już być romantyczną ruiną , lecz przerodził się w jeden z lepiej zachowanych obiektów na Dolnym Śląsku , gdzie atrakcją jest stacja turystyczna , umożliwiająca zamieszkanie tu , gdzie nocami spaceruje Biała Dama ...


    Autorzy opowieści o Grodźcu , Urszula i Aleksander Wiąckowie , nie czynią różnicy między wydarzeniami historycznymi i legendarnymi . Udowadniają , że zamek istniał i tętnił życiem .



    Historię przepisała Mariola Łuc.Dostępna jest również do ściągnięcia w formacie doc w dziale DOWNLOAD.





    Copyright © 2008-2011 Bartłomiej Łuc Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie zdjęć, tekstów oraz innych elementów Serwisu bez zgody autorów strony jest zabronione. Autor strony nie odpowiada za wszelkie materiały, wiadomości i zdjęcia publikowane przez użytkowników tego serwisu.